
Lokalizacja:
Warszawa
Posty: 57 #701484
|
1.Dwóm przyjaciółkom po długich namowach, udało się wreszcie przekonać mężów, żeby zostali w domu, a one same wychodzą na kolacje do knajpy, żeby przypomnieć sobie dawne czasy. Po zabawnie spędzonym wieczorze, dwóch butelkach białego wina, szampanie i buteleczce wódki opuszczają restaurację całkowicie pijane!
W drodze powrotnej obie nachodzi nagła potrzeba, może, dlatego ze dużo wypiły. Nie wiedząc gdzie iść się wysikać, jedna mówi do drugiej: Wejdźmy na ten cmentarz, tutaj napewno nikogo nie będzie. Wchodzą na cmentarz, najpierw jedna ściąga majtki, sika, wyciera się tymi majtkami i oczywiście je wyrzuca... Widząc to, druga od razu sobie przypomina, ze ma na sobie drogą markową bieliznę od męża i szkoda by ją tak wyrzucić. Ściąga, więc majtki, wkłada je do kieszeni, sika i zrywa kokardę z pierwszego lepszego wieńca, żeby się podetrzeć.
Na drugi dzień mąż pierwszej, dzwoni do męża drugiej:
Jurek, nawet sobie nie wyobrażasz, co się stało! To koniec mojego małżeństwa! Dlaczego? Moja żona wróciła o 5 rano kompletnie pijana i na dodatek bez majtek! Od razu wywaliłem ją z domu. Na to drugi Marek, to jeszcze nic, wiesz, co wykombinowała moja! Nie tylko przyszła pijana i bez majtek, ale miała włożoną w tyłek czerwoną kokardę z napisem: "NIGDY CIĘ NIE ZAPOMNIMY, ŁUKASZ, IGNAŚ, STASIEK I POZOSTALI PRZYJACIELE Z SIŁOWNI
2.Zona do męża siedzącego przed komputerem.
- Kochanie puść mnie do klawiatury - ja też chcę trochę poserwować w internecie ! Mąż zrywając się z fotela : - K*a czy jak ty myjesz garnki, to ja ci wyrywam gąbkę z ręki ... !?
3.Było sobie dwoch braci blizniakow. Pewnego dnia obu spotkalo nieszczescie. Jeden stracil zone, a drugi motorowke. Pewien przechodzien na ulicy spotkal tego, ktory stracil motorowke i biorac go za tego, ktory stracil zone rzekl: - Wiem, co teraz musisz czuc... Wspolczuje. A tamten na to: - Eee... wlasciwie to byla juz stara, przegnila i smierdziala jak zdechla ryba. Juz kiedy pierwszy raz na nia wsiadlem zauwazylem z tylu wielka dziure, a z przodu paskudne pekniecie. Ale wykonczylo ja czterech moich kolesi, ktorym ja pozyczylem. Ostrzegalem ich, ze nie jest zbyt dobra, ale powiedzieli, ze zaryzykuja. No i wsiedli na nia wszyscy razem. Biedaczka nie wytrzymala i pekla... W tym momencie sluchacz zemdlal
    _________________ Generał Sojuszu -REP- |